15-01-2010 08:02 | Autor: Krzysztof Kamieniak

Prezentujemy kolejny artykuł, w którym mowa o sytuacji drobnych rolników w krajach rozwijających się oraz o tym, jak Sprawiedliwy Handel zmienia ich życie.

W przeciwsłonecznym kapeluszu na głowie, Jocelyn dumnie spaceruje po swoim niewielkim, pagórkowatym polu bananowym na wyspie St. Vincent, stanowiącej część Wysp Zawietrznych (Windward Islands).

Zapytana o opinię na temat nowych zasad polityki handlowej Unii Europejskiej (UE) dotyczących importu bananów, które mogą wyeliminować z rynku uprawiane przez nią droższe banany, Jocelyn stwierdza:

Kocham rolnictwo. Kocham banany. Kocham Sprawiedliwy Handel. Nie mam zamiaru dać się pokonać. Nie poddam się i będę walczyć do końca.

Obecnie około 17 proc. bananów z Wysp Zawietrznych legitymuje się znakiem Sprawiedliwego Handlu, co przynosi wiele korzyści rolnikom zajmującym się uprawą tych owoców. Marius Ismael, przewodniczący Krajowej Komisji ds. Sprawiedliwego Handlu z wyspy St. Lucia, wyjaśnia:

– Kiedyś to firmy podejmowały decyzje za rolników, dyktowały im warunki. Natomiast w ramach Sprawiedliwego Handlu rolnicy sami decydują, na co przeznaczą premię Fairtrade i sami biorą odpowiedzialność za swą sytuację ekonomiczną.

Amos Wiltshire, koordynator Sprawiedliwego Handlu na Dominice, tak opisuje sytuację na swojej wyspie przed pojawieniem się możliwości dołączenia do systemu Sprawiedliwego Handlu:

– Gospodarka upadła, gdyż opierała się na eksporcie bananów. Sytuacja była opłakana, wzrosła przestępczość, także wśród nieletnich, rozwijał się handel bronią i narkotykami, a rodziny rozpadały się w związku z utratą źródła dochodów i masową emigracją z wyspy.

Dzisiaj ponad 700 rolników sprzedaje banany ze znakiem Sprawiedliwego Handlu do sieci supermarketów Tesco.

Drobni rolnicy zamienili się w biznesmenów. Jest to światełko na horyzoncie, które umożliwi nam dalszy eksport produktów rolnych i utrzymanie się na rynku.

Rolnicy zdecydowali, że otrzymana przez nich premia Fairtrade zostanie wykorzystana do oświetlenia ulic i renowacji boisk. Rozgrywające się na nich mecze ligi piłkarskiej i krykieta położyły kres działalności gangów. Tymczasem, w wyniku wojny cenowej, nazwanej przez premiera wyspy St. Vincent Ralpha Gonsalvesa „niemal samobójczą”, cena zwykłych bananów sprzedawanych luzem w supermarketach Wielkiej Brytanii spadła pomiędzy lipcem 2002 r. a lipcem 2003 r. o szokujące 30 proc.

Banany z Wysp Zawietrznych, których produkcja jest droższa od bananów oferowanych przez konkurencję, trzymają się na rynku tylko dzięki obecnej polityce Unii Europejskiej, opartej na barierach celnych i kontyngentach. To dlatego rolnicy i ich wyspiarskie władze połączyli swoje siły z brytyjskimi organizacjami pozarządowymi, takimi jak Oxfam czy Banana Link, aby przekonać UE do kontynuacji obecnej polityki i postawienia potrzeby zrównoważonego rozwoju ponad liberalizacją handlu.

Mimo trudności, Jocelyn Trumpet pozostaje jednak niezwyciężoną optymistką:

Jesteśmy pełni nadziei. Możemy pomóc przetrwać tej branży gospodarki na naszej wyspie.

Źródło: Fairtrade Labelling Organizations International

Tłumaczenie: Justyna Puchalska

Dziękujemy Krzysztofowi Kamieniakowi oraz Justynie Puchalskiej za udostępnienie tego tłumaczenia!

Dodaj do ulubionych:
  • Wykop
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Live
  • Twitter
  • del.icio.us
Podobne wpisy (generowane automatycznie):
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu, korzystając z kanału RSS 2.0. Możesz także skomentować wpis lub wysłać trackback-a ze swojej strony.
Dodaj komentarz