Po nadaniu certyfikatu Fairtrade batonikom Kit Kat (produkt firmy Nestle) przez brytyjską Fairtrade Foundation pojawiło się wiele opinii kwestionujących skuteczność Sprawiedliwego Handlu w kontekście realnej pomocy drobnym rolnikom. Główna linia zarzutu brzmi następująco: oferując drobnym rolnikom minimalnie większe stawki za ich produkty, Sprawiedliwy Handel przyczynia się do utrwalania archaicznego systemu produkcji rolnej. W miejsce nowoczesnych, dużych farm promuje się rozdrobnione gospodarstwa rolne.
Z pozoru ten argument wydaje się słuszny – w końcu rozdrobnienie gospodarstw rolnych nie służy efektywności, co ma swoje przełożenie na końcową cenę produktu, ale również na dochód rolnika, który zwyczajnie uprawia mniej niż mógłby, gdyby zastosował wydajne, nowoczesne metody upraw. Ale jak to wygląda w praktyce? Co, jeśli:
- drobny rolnik jest niewykształcony i biedny?
Sprzedając swoją rolę, musi zatrudnić się u innych, rzadko z korzyścią dla siebie i swoich bliskich. - infrastruktura (drogi, elektryczność, kanalizacja) nie istnieje?
Czy da się w takiej sytuacji od razu wprowadzić nowoczesne metody upraw, mechanizację itd? - mechanizacja oznacza szybciej, więcej, taniej?
Szybciej i więcej zazwyczaj oznacza mniej dokładnie, a taniej sprowadza się często do stosowania jakościowo gorszych nawozów, o uprawach organicznych nie wspominając. - panuje powszechna korupcja?
Prowadzenie normalnej działalności gospodarczej w systemach przeżartych korupcją nie jest możliwe, a najbardziej cierpią na tym oczywiście najbiedniejsi. W Fairtrade korupcja jest minimalizowana z uwagi na bezpośrednie relacje między spółdzielniami a importerami.
Szybkie przemiany sprzyjają zazwyczaj ludziom wykształconym mieszkańcom miast, którzy umieją wykorzystać koniunkturę. Wzrost nie zawsze jest równoznaczny z dobrą nowiną dla poszczególnych rolników, bowiem zmusza ich do sprzedawania swoich produktów po zaniżonych cenach (w mikroskali byliśmy świadkami tego również w Polsce, gdzie przynajmniej jakiś czas temu sieci handlowe nadużywały swojej pozycji i zmuszały dostawców do podpisywania bardzo niekorzystnych umów handlowych).
Warto pamiętać, że Sprawiedliwy Handel to nie tylko kwestia ceny, ale również długoterminowych umów, terminowych płatności, szkoleń, premii Fairtrade, dzięki której zyskują lokalne społeczności, oraz – co nie jest bez znaczenia – bardziej bezpośrednich relacji między producentem a nabywcą.
Czy Sprawiedliwy Handel zmienia życie drobnych rolników? Jeśli zwiększa ich niezależność oraz umożliwia rozwój, to z pewnością tak. W ciągu następnych dni zamierzamy opublikować informacje o Spółdzielniach, które dzięki Fair Trade rozwijają się z korzyścią dla stowarzyszonych w nich rolników.
Podobne wpisy (generowane automatycznie):
